email


Strona główna



 

Plan zajęć
Informacja dotycząca zajęć

Klub fotograficzny
Forum fotograficzne

Kalendarz ARA na 2010 rok
Kalendarz GDK  na 2010 rok


Muzeum Kolejnictwa
Pałac Ptaszynka Rybokarty
Time To Express
ZPiR Tarantule
Zamek Książąt Pomorskich
Ministerstwo Kultury

Teatr Współczesny

Adresy i telefony

 
 

Gryfice 07 kwietnia 2010 r.
FOTOGRAFIE AGNIESZKI JAKLEWICZ

7 kwietnia w czwartek w towarzystwie zaproszonych gości dyrektor Gryfickiego Domu Kultury Róża Szuster otworzyła w Muzeum i Galerii Brama w Gryficach wystawę fotograficzną pani Agnieszki Jaklewicz zatytułowaną „Zwielokrotnienie”. Agnieszka Jaklewicz ur. 02 marca 1982 roku w Trzebiatowie; po ukończeniu gryfickiego liceum wyjechała na studia; w 2007 obroniła pracę magisterską na Uniwersytecie Szczecińskim i na stałe zamieszkała w Szczecinie;
O sobie: Fotografia zawsze była moją pasją... W dzieciństwie, zanim znalazłam się w posiadaniu sprzętu fotograficznego, uwielbiałam przeglądać rodzinne albumy... Później ‚pstrykałam‘ zdjęcia tym, co akurat było w domu (głównie idiotencamera), a w wieku lat 17 dostałam wymarzonego EOSa 300 i wtedy sie zaczęło – niemal nie rozstawałam się z aparatem... Trwało to jakieś 3-4 lata i mój Canon poszedł w odstawkę. Leżał w kącie aż do 2007, kiedy to, ze zwojoną siłą powróciło zamiłowanie do fotografii. Następnie zaczęło się szaleństwo cyfrowe, więc w 2008 pojawiła sie nowa pasja – grafika. Chciałam coś tworzyć, upiększać, zmieniać, zostawiać kawałek siebie na każdej pracy, przekazywać myśli, uczucia. Z połączenia tych dwóch pasji narodziła się wystawa ZWIELOKROTNIENIE, a także (nieco wcześniej) widokówki pokazujące uroki Gryfic (stworzone wspólnie z Julią Jaklewicz).
O wystawie: Codziennie obserwuję nerwową bieganinę ludzi spieszących do pracy, na zajęcia, spotkania... i zawsze (ZAWSZE!!!) brakuje czasu. Pomyślałam, że czasem fajnie byłoby sie rozdwoić... i ‚bumm‘ – zaczęłam powielać i układać fragmenty zdjęć w kompozycje. Fotografia to było za mało, ale dzięki programom komputerowym zyskałam wolność i dowolność tworzenia... Ze zwykłych zdjęć studyjnych (moja kuchnia) powstawało coś nowego, czasem nawet mnie samą zaskakującego. Przeplatające się ręce, nogi, twarze... Oto ZWIELOKROTNIENIE.



  Powrót